fbpx

Proste metody na oddzielenie pracy zdalnej od obowiązków domowych

Siadasz do pracy, a po dwóch minutach odzywa się czajnik informując, że woda się ugotowała. Zalejesz herbatę, rozsiądziesz się na krześle i już masz zacząć pracować, kiedy okazuje się, że pralka właśnie skończyła prać i trzeba rozwiesić pranie. Mija pół godziny, które miałaś poświęcić na pracę. Nawet jeszcze nie włączyłaś komputera. Znasz to?

Dom cały czas kusi do odłożenia pracy na później i zajęcia się czymś fajniejszym. Serio, jak trzeba pisać nielubiany raport to nawet składanie prania jest ciekawsze. Kilka minut mnie nie zbawi, prawda? Pod koniec dnia okazuje się, że z zaplanowanych 8 godzin pracowałam ledwo dwie i nie mam pojęcia co się podziało z czasem.

1. Czas na pracę jest święty

Nie ma wyjątkowych sytuacji, nie ma „ale to tylko kilka minut„, nie ma negocjacji. Kiedy pracujesz, to pracujesz. Podziel sobie czas, jaki zamierzasz przeznaczyć na pracę na kilka części. Np. kiedy mam w planach przepracować 6 godzin, to dzielę to na 5 bloków- dwa po 1,5 godziny i trzy godzinne. Pomiędzy nimi mam zaplanowane przerwy. Podczas pracy nie rozpraszam się, a przerwy wykorzystuję na rozruszanie się, wyjście z psem i lekkie ogarnięcie domowych spraw.

2. Napoje i przekąski

Tym, co mnie najbardziej odrywało od pracy była zawsze konieczność robienia sobie czegoś do picia. Jestem uzależniona od herbaty, więc zawsze muszę mieć obok siebie pełen kubek. Żeby uniknąć wstawania co kilkanaście minut zaczęłam przygotowywać herbatę w dzbanku. Dzięki temu mam cały czas dostęp do napoju i nie muszę się odrywać. Jeśli wiem, że będę miała ochotę coś zjeść w trakcie pracy, to również przygotowuję to podczas przerwy.

„Nie istnieje żaden na tyle poważny problem, którego nie dałoby się załagodzić filiżanką dobrej herbaty.”

Bernard-Paul Heroux

3. Timery w sprzętach

Nic mnie bardziej nie denerwuje niż pikanie urządzeń elektronicznych. Czuję się jak niewolnik- od razu muszę wstać i je wyłączyć. A jak już wyłączam, to mam ochotę opróżnić. Dlatego zaczęłam ustawiać timer w pralce, zmywarce i suszarce. Nastawiam wszystko rano i wyznaczam czas zakończenia na godzinę, kiedy będę już po pracy. Wtedy mogę się tym zając na spokojnie.

4. Siedzenie tyłem

Brzmi banalnie, ale ta mała zmiana znacząco wpłynęła na moją produktywność. Ustawiłam sobie biurko przodem do ściany, tak że siedzę tyłem do całego pokoju. Dzięki temu mam przed sobą jedynie potrzebne rzeczy i nie kusi mnie wstawanie, żeby podlać kwiaty, albo uprzątnąć jakieś drobiazgi. Plus nie widzę tego całego pierdolnika przez cały dzień.

5. Posiłki

Podczas pracy w biurze nie odrywasz się, żeby ugotować obiad, prawda? Podobnie powinno być kiedy pracujesz w domu. To, że za ścianą masz kuchnię nie znaczy, że można w trakcie spotkania z klientem obierać ziemniaki czy kroić mięso. Dlatego do jedzenia w domu podejdź tak samo, jak do jedzenia w pracy. Ja przygotowuję sobie wszystko dzień wcześniej, albo przed rozpoczęciem pracy. Potem zostaje mi tylko gotowanie.

6. Rodzina

Skoro siedzisz w domu, to możesz się tym zająć!”- chyba każdy pracujący zdalnie usłyszał kiedyś takie zdanie. Pod hasłem „tym” kryje się wszystko – od robienia zakupów, przez sprzątanie na gotowaniu kończąc. Kiedy oboje pracowaliście poza domem dzieliliście obowiązki. I taki podział musi pozostać. Jak pracujesz to pracujesz. Nie gotujesz, nie sprzątasz, nie robisz zakupów. Nic się w tej kwestii nie zmieniło- jedynie położenie Twojego biurka.

Wprowadzenie tych kilku zasad znacząco zmieniło mój komfort pracy. Już nie muszę się denerwować, że coś na mnie czeka, albo że muszę się oderwać od tego co robię. A może Ty masz jakieś swoje magiczne sposoby?

Banner zaproszenie na facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powrót do góry