fbpx

Jak nie zwariować pracując z domu?

Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu praca z domu kojarzyła się z dziwnym chałupnictwem (ktoś pamięta jeszcze skręcanie długopisów?) albo naciągaczami od „powiem Ci jak zarobić w internecie 14000 w tydzień, w tym celu wykup dostęp do mojej strony za jedyne 199,99!”. Każdy chciał pracować z domu, ale nikt nie wiedział jak.

Praca zdalna była absolutnie nie do przyjęcia dla prawie żadnego pracodawcy. Mam to szczęście, że od ponad 10 lat pracuję w branży IT, która jako jedna z pierwszych dostrzegła możliwości, jakie płyną z pozostawienia pracownika w domu. W końcu wiadomo, że i tak każdy programista mieszka w piwnicy. A na światło dzienne wychodzi jedynie trzy razy do roku (w tym raz na święta i raz na przegląd do dentysty). Ale inne branże? A gdzie tam!

Aż nadszedł rok 2020


zabawny mem praca zdalnaI nagle okazało się, że jest MNÓSTWO zawodów, które pozwalają na home office! Co więcej, spora część pracodawców zamierza po zakończeniu pandemii nadal oferować swoim pracownikom możliwość pracy z domu. Do tej pory tylko 4% osób miało takie perspektywy. Kiedy konieczne stało się zamknięcie biur ten odsetek wzrósł do 14%!  Praca zdalna wydaje się być fantastyczną opcją. Nie trzeba wychodzić do biura, tracić czasu na dojazdy, można siedzieć w kapciach i pić kawę z ulubionego kubka. No i spodnie.  Nie trzeba zakładać spodni. Sielanka. I tylko psychiatrzy mówią, że wzrosło zapotrzebowanie na środki uspokajające. Czy próba skupienia się na obowiązkach zawodowych kiedy nad głową skaczą Ci dzieciaki (również na zdalnych zajęciach), a twoim „kumplem z pracy” jest mąż, z którym nagle pracujesz przy jednym stole jest z góry skazana na niepowodzenie? Jak odebrać telefon od klienta kiedy pies szczeka na kuriera, a sąsiad odpalił wiertarkę? Czy na spotkanie na zoomie trzeba zakładać spodnie, czy wystarczy koszula? No i jak w ogóle zarabiać z domu?

Tyle pytań, tak mało odpowiedzi

Da się pracować z domu i nie zwariować. Da się utrzymać w ryzach zarówno obowiązki zawodowe jak i kręcącą się obok rodzinę. Da się po prostu wyłączyć komputer i zapomnieć o tym, że miejsce pracy to w zasadzie tylko wydzielony kąt w salonie. Udowadniam to od dawna i mam nadzieję, że moje doświadczenia pomogą Ci zachować zdrowe zmysły.

Sprawdź też: Czy w ogóle nadaję się na freelancera?

Pracuję w trybie home office od 10 lat. Zaczynałam jako freelancer w branży IT, a w tej chwili zarządzam kilkuosobowym zdalnym zespołem rozrzuconym po całym świecie. Ponadto uczyniłam dodatkowym źródłem zarobków moje hobby – rękodzieło. Póki co nie zwariowałam. I o tym chcę pisać na tym blogu. Zapraszam!

Banner zaproszenie na facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powrót do góry