fbpx

7 powodów, dla których Twój poranek jest do dupy (i jak to naprawić)

Dzwoni budzik i otwierasz jedno oko. Sprawdzasz na telefonie, która jest godzina i przeklinasz pod nosem. Wciskasz przycisk drzemki i włączasz go ponownie kilka razy. W rezultacie wstajesz godzinę później niż planowałaś, jesteś niewyspana i wkurzona. Nie masz na nic ochoty, więc warczysz na wszystkich, a na myśl o zbliżającej się pracy dostajesz mdłości. Dokładnie tak wyglądały moje poranki przez wiele lat. Dużo czasu zajęło mi wyrobienie w sobie nawyków, dzięki którym mój poranek jest idealny. Nie popełniaj moich błędów!

1. Twój budzik jest wkurzający

Jeśli kiedykolwiek obudziłaś się wkurzona dźwiękiem swojego budzika, to witam w klubie. Dużo czasu zajęło mi znalezienie idealnego dzwonka, który obudziłby mnie skutecznie, ale nie za gwałtownie. Drażnią mnie te wszystkie delikatne melodie, których głośność narasta w czasie. Z kolei energetyczne kawałki wytrącają mnie ze snu zbyt gwałtownie. Monotonne pikanie doprowadzało mnie do szału i sprawiało, że zamiast wstać miałam ochotę się zabić. Po długich eksperymentach moim budzikiem została piosenka (nomen omen) „Good morning!” z musicalu Deszczowa piosenka.

Znajdź swój idealny budzik i poziom głośności, a zapewniam Cię, że moment przebudzenia będzie o wiele przyjemniejszy. Według naukowców najlepsza do tego celu będzie melodyczna piosenka. I jak już znajdziesz ideał – pamiętaj, żeby go nie zmieniać! Twój mózg ma się przyzwyczaić do tego, że ten konkretny dźwięk znaczy, że pora wstawać i rozpocząć poranek. Jeśli będziesz używać tego samego dzwonka przez dłuższy czas, po pewnym czasie zauważysz, że budzą Cię już pierwsze dźwięki. Jeśli chcesz mieć stuprocentową pewność, że wstaniesz po pierwszych taktach, a nie naciśniesz drzemki, żeby pospać jeszcze kilka minut mam dla Ciebie rozwiązanie idealne. Połóż telefon lub budzik w takim miejscu, które będzie od Ciebie wymagało opuszczenie łóżka. W żadnym wypadku nie może to być szafka nocna, albo jakaś półka, do której sięgniesz jeśli się przekręcisz pod kołdrą. To ma być miejsce, do którego będziesz musiała wstać i podejść. A skoro już wstałaś, to bez sensu przecież będzie wracać do łóżka..

Banner idealny poranek

Każdy poranek jest jak nowy początek: zapomnij o wczoraj i nawet nie myśl o jutrze. Po prostu żyj tym, co dzieje się dziś.

Regina Brett

2. Masz smartfon przyklejony do dłoni

Nie dotykaj telefonu. Ok, no wiem, że się nie da, jeśli to na komórce masz ustawiony budzik (ja mam). Ale zaraz po kliknięciu w przycisk stop, odłóż telefon najlepiej do jakiejś szuflady. Ewentualnie pojemnika. Tak, żeby nie leżał na widoku. Daj sobie czas bez internetu, bez sprawdzania social mediów. Naprawdę w ciągu nocy raczej niewiele się działo na facebooku, więc dlaczego zaczynasz poranek od bezmyślnego scrollowania? Wystarczająco dużo czasu tracimy na to w ciągu dnia.

3. Źle pijesz wodę (lub nie pijesz jej wcale)

Butelka z wodą i cytryną

Pewnie doskonale wiesz o tym, że żeby dobrze zacząć dzień trzeba zaraz po przebudzeniu wypić szklankę wody z cytryną. A najlepiej przygotować ją już poprzedniego wieczora. W tej całej radzie są jednak dwa problemy. Do szklanki z wodą zostawionej na 8 godzin dostaje się sporo kurzu i zanieczyszczeń. A na skórce z cytryny – jeśli jej porządnie nie wyparzysz – zostaje pełno syfu. Jednak picie rano wody świetnie nawadnia, dlatego proponuję zrobić to trochę inaczej. Przygotuj sobie szklankę, a obok niej postaw butelkę z wodą. Wrzuć do niej plasterek cytryny, ale obrany ze skórki. Może nie będzie wyglądać tak instagramowo, ale na pewno będzie lepsze dla Twojego zdrowia. A Twój poranek stanie się przyjemniejszy.

4. Za mało oddychasz

Nieważne, czy na zewnątrz jest 30 stopni na plusie, czy na minusie. Każdego dnia po przebudzeniu otwieram okno i biorę głęboki oddech. Rozciągam się i robię kilka skłonów. Świeże powietrze fantastycznie otrzeźwia, a małe ćwiczenia dodają energii do działania. Jeśli na początku będziesz mieć problem z otwieraniem okna (wiem, że szczególnie zimą ciężko się do tego przełamać), to zacznij od mniejszych kroków. Przede wszystkim odsłaniaj zasłony. A potem lekko uchyl jedno skrzydło. Zapewniam Cię, że nic nie nada takiego charakteru Twojemu porankowi jak łyk świeżego powietrza.

Kawa w łóżku
Nie wyobrażam sobie dnia bez kubka gorącej kawy

5. Za dużo decydujesz

Kiedy staniesz zaspana przed szafą pełną ubrań możesz doświadczyć czegoś, co nazywa się „paradoksem wyboru”. Mając tyle różnych opcji, Twój zaspany mózg może poddać się pokusie nie wybierania niczego i w rezultacie wyjdziesz z sypialni w piżamie. Albo będziesz stała bez sensu kilka minut patrząc się na ubrania. Żeby sobie tego oszczędzić jest banalny sposób. Przygotuj wieczorem to, co zamierzasz założyć następnego dnia i odłóż poza szafą. Dzięki temu rano odpadnie Ci konieczność decydowania. Może się wydawać, że to przecież banał wybrać codzienny outfit, ale tak naprawdę nasz dzień składa się z mnóstwa decyzji i ograniczenie ich wpłynie pozytywnie na produktywność.

6. Nie lenisz się

Wiem, że cały czas piszę o energii i porannym powerze. Ale kiedy już jestem na 100% przebudzona, to daję sobie chwilę na lenistwo. Mam swoje 15 minut tuż po przebudzeniu, które poświęcam na czytanie książki albo medytację. Żadnej pracy, żadnego rozpisywania zadań, czy myślenia o projektach. To jest mój czas i kiedy wykorzystam dla siebie ten kwadrans, mam o wiele lepszy humor. Nastraja mnie to bardzo pozytywnie, kiedy mogę oddać się nic-nie-robieniu. Polecam Ci ten sposób!

Książka w łóżku
Daj sobie czas. W kilkanaście minut świata nie uratujesz, a możesz sprawić sobie przyjemność.

7. Rozmawiasz z ludźmi

„Nie mów do mnie z rana”. Mam kubek z tym napisem. Nie bez powodu 🙂 Rano NIENAWIDZĘ rozmawiania. Nie lubię słuchać tego co ktoś do mnie mówi, potrzebuję ciszy i spokoju. Moja rodzina doskonale wie, że zanim się nie odezwę do nich sama, lepiej mnie nie zagadywać. Kiedyś się tym irytowałam, oni nie wiedzieli o co chodzi, a ja byłam zła, że zawracają mi głowę od rana. Co pomogło? Szczera rozmowa. Wyjaśniłam im, że to, że nie chcę z nimi rano rozmawiać, nie znaczy, że ich nie kocham. Jest to jedynie troska o moje dobre samopoczucie. Mała porcja zdrowego egoizmu nie zaszkodzi. Poranek jest dla Ciebie.

Kiedy skończę moje poranne rytuały jestem gotowa na śniadanie i stawienie czoła światu. Potem jeszcze tylko ulubiona kawa i mogę wychodzić na spacer z psem. Kiedy tak zaczynam dzień jestem pewna, że poradzę sobie ze wszystkimi zadaniami jakie na mnie czekają.

Banner zaproszenie na facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powrót do góry