fbpx

3 najlepsze zamienniki krzesła biurowego

W idealnym świecie każdy ma w domu osobny pokój, który można przeznaczyć na pracownię/gabinet/miejsce pracy. Można tam wstawić duże biurko, wygodne krzesło i regały na wszystkie niezbędne papiery. Niestety idealne życie pędzi niewielu z nas, a cała reszta musi sobie radzić z upchnięciem miejsca pracy w przestrzeniach, które są już umeblowane.

O ile samo biurko można jeszcze jakoś łatwo wkomponować w salon czy sypialnię, to jest jeden mebel, który zazwyczaj jest wielki i koszmarnie brzydki. Krzesło biurowe. Wysokie oparcia, szerokie siedziska i duże podłokietniki- no nie da się trzymać takiego krzesła w salonie i udawać, że jest ono elementem dekoracji. Oczywiście – czasem nie ma wyjścia i jak trzeba to trzeba. Ergonomia i wygoda jest najważniejsza i nie ma co się oglądać na kwestię tego jak coś wygląda w naszych czterech ścianach.

Przez wiele lat w moim kąciku do pracy używałam wielkiego krzesła Markus z IKEI i sprawdzało się ono bardzo dobrze. Po przeprowadzce do większego mieszkania postanowiłam pozbyć się mojego wysłużonego krzesła i wybrać coś nowego. Jednak tym razem chciałam spróbować czegoś innego i to był strzał w dziesiątkę! Ale co kupić zamiast krzesła biurowego? Przetestowałam trzy zamienniki dla krzesła biurowego i każde z nich mogę Wam serdecznie polecić.

Klęcznik

Klecznik KlekosiadKiedy pierwszy raz zetknęłam się z klęcznikiem byłam przede wszystkim bardzo zdziwiona, że ktoś sprzedaje to na serio. Klęcznik? Do pracy? Przecież klęczenie nie kojarzy się z niczym wygodnym, a już na pewno nie przez kilka godzin dziennie. No nie byłam przekonana. Jednak kiedy zaczęły mnie boleć plecy i lekarz poradził mi zmianę pozycji podczas pracy przypomniałam sobie o tym czymś. I mimo bardzo mieszanych uczuć postanowiłam zaryzykować. Przede wszystkim bardzo się zdziwiłam. Klęcznik okazał się zaskakująco wygodny. Właściwie jest to „klękosiad”, bo bardziej się na nim siedzi niż klęczy. Plecy automatycznie się prostują, więc bóle zniknęły dość szybko. W zasadzie niemożliwe jest pochylanie się i garbienie. Wygodny, mały i niedrogi – świetny mebel!

Sprawdź też: 5 gadżetów niezbędnych freelancerowi

Piłka

Tak, tak – dobrze czytasz. Siedzenie na wielkiej piłce? Brzmi raczej jak zabawa niż praca. Nie mogłam sobie tego wyobrazić. Okazało się, że piłka do siedzenia to gorący trend, więc postanowiłam spróbować. Kupiłam piłkę i jest świetna! Przede wszystkim pozwala się ruszać, a tego mi trochę brakowało w klęczniku. Lubię się gibać na boki, więc piłka mi to umożliwiała. Jest wygodnie, jest zabawnie, a piłka wygląda nietuzinkowo. Muszę przyznać, że po za długim używaniu plecy zaczęły się odzywać i musiałam zmienić miejsce. Jednak na kilka godzin dziennie piłka jest super. Jeżeli potrzebujesz czegoś tylko do pracy dodatkowej- rozważ tę opcję.

Piłka do siedzenia przy biurku

Ergonomiczny stołek

Stołek do siedzenia przy biurkuMimo niewątpliwych zalet zarówno klęcznika jak i piłki cały czas szukałam dalej. Oba te rozwiązania i tak są o wiele lepszym wyjściem od krzesła, ale chciałam czegoś więcej. Od dawna czytałam o biurkach do stania i zawsze się bałam spróbować. Co jeśli praca na stojąco mi się nie spodoba? Kupiłam więc biurko regulowane. Można je elektrycznie obniżać i podwyższać, co daje możliwość pracy i na stojąco i na siedząco. Do mojego nowego biurka dokupiłam coś, co producent nazywa stołkiem ergonomicznym. Najprościej rzecz ujmując to regulowany taboret, na którym można balansować. Można na nim siedzieć trzymając nogi na podłodze, albo stać i się o niego opierać. GENIALNE rozwiązanie. Nie mogę wyjść z zachwytu jak bardzo wygodne jest to rozwiązanie. I to, że jest mały i można go łatwo schować pod biurkiem.

Banner zaproszenie na facebook

Szczerze mówiąc nie widzę żadnych wad stołka ergonomicznego. Praca na stojąco okazała się zadziwiająco wygodna i dobra dla mojego kręgosłupa. Bardzo żałuję, że wcześniej tak bardzo broniłam się przed tym rozwiązaniem. Gorąco Ci polecam przetestowanie innych sposobów na pracę- może się okazać, że klęcznik, piłka albo stołek dla Ciebie również będzie dobrą zmianą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót do góry